• Wpisów:66
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:01
  • Licznik odwiedzin:19 692 / 1939 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejna rzecz ubraniowa to nowa i nieużywana bluza firmy Xdye by Pull and Bear. Bluza w rozmiarze S, ale jest dość rozciągliwa. Kolor w odcieniach zieleni, turkusu i seledynu (ciężko określić ) Kupiona w sklepie.
 

 
Następną rzeczą "do pozbycia się" jest zapach Juicy Couture - Juicy La La w pierwotnej pojemności 30ml, jednak zużycie jest niewielkie (zdjęcie obrazuje najlepiej, pozostało nadal około 20-25ml). Perfumy w oryginalnym kartoniku, posiadającym delikatne ślady przechowywania. Zapach zwyczajnie po paru użyciach mi się znudził.
 

 
Kolejna rzecz to bransoletka Valentino, która była dodana do perfum. Nowa, nigdy nie noszona, w modnym obecnie stylu z beads'ami w stylu Pandory. Utrzymana w niebiesko-fioletowej kolorystyce. Jedynym mankamentem jest ugryzione przez mojego psa pudełeczko... Ale myślę, że można je w delikatny sposób zakryć kokardką, tudzież ozdobną nalepką.
 

 
2. Druga, to także sukienka z wesela, założona jedynie raz. Model tzw. bandażowy, zgrabnie opina sylwetkę. Ma piękny, żywy kolor. Rozmiar na metce to 40, ale wydaje mi się, że nie ma się nim co sugerować, bo jak na moje oko to jest to spokojnie 38, jedynie uciągliwe, ze względu na fason. Ma regulowane ramiona, które można mieć zapięte na prosto, bądź na ukos. Materiał to gruba satyna, bardzo przyjemna w dotyku.
 

 
Hej dziewczyny!

Od jakiegoś czasu robię porządki w szafie i natknęłam się na parę rzeczy, których już nie noszę, a są w dobrym stanie i chętnie bym je "posłała" w czyjeś ręce

1. Jest to sukienka Lipsy dla Asos. Kupiona w sklepie, ma oryginalną wszywkę. Rozmiar na metce to 10/38/M, ale będzie pasować i na S i na L'kę. Materiał satynowy w odcieniach beżu, stali, pudrowego różu. Bardzo twarzowa, chcę ją sprzedać bo od ostatniego czasu jak ją miałam na sobie (tylko raz na weselu) schudłam i teraz sukienka na mnie brzydko mówiąc "wisi".

Jest bardzo ładnie skrojona, dopasowana. Ma uroczy dekolt tzw. sweetheart i kształt bombki, z kieszeniami. W razie pytań, zainteresowania wymiarami, ceną, proszę o kontakt!
 

 
Kolejny nabytek z okazji 3 za 2, tym razem nowa kolekcja szminek Bourjois, która powala na kolana. Kolory są obłędne, bardzo twarzowe, nasycone, a szminki nawilżają jak balsamy do ust!


Padło na delikatny kolor w odcieniu brzoskwini (nie wiem co mnie napadło ostatnio na te brzoskwinie, zazwyczaj wybieram odcienie cieliste i róże), ale jest to taki dość cielisto-różowy odcień, który się wpasowuje idealnie na co dzień.


Ciężko jest jednak uchwycić ten kolor, na zdjęciach wpada zbytnio w pomarańcz, gdzie ja jednak aż tak odważna nie jestem Myślę jednak, że będę ja nieco miksować z innymi kolorami, bo jak dla mnie chyba nie ma jeszcze firmy która wymyśliła idealny dla mnie kolor
 

 
Przy zakupie kosmetyków skorzystałam z okazji 3 w cenie 2, więc darmowym produktem jest ten oto błyszczyko-balsam. Ciężko stwierdzić jego fakturę, jest jak żelowe masełko dające delikatny efekt błyszczyka.


Kolorów było dużo innych, ale padło na ten brzoskwiniowo-różowy. Produkt dobrze nawilża, nie klei się i nadaje delikatny kolor. Opakowanie jest wygodne, może forma "pakowania paluchów" do produktu nie jest moją ulubioną, ale co zrobić


Myślę, że dobrze wygląda solo, ale najlepiej będzie się łączył z innymi bardziej pigmentowymi szminkami. Kosztował w przeliczeniu co standardowe błyszczyki na rynku, ok.20zł.
 

 
Ponoć lato się zbliża? Jednak mieszkanki na wyspie coś czuję, że długo jeszcze tego lata nie odczują W klepach już od dawna kuszą letnie kolekcje, kostiumy, itp, a tu lata ani widu, ani słychu.

Strasznie to dobija, że kiedy nie pada, to wieje, a najlepszą pogodą jaka jest (przynajmniej u mnie w rejonie) to 16 stopni i na w pół zachmurzone niebo:/ Tylko człowiek przez to ma wieczną chandrę...

No ale starczy narzekania, kiepskie samopoczucie musi ulec zmianie, a jak nie lepiej jak zakupami?

Japonki jak to japonki, zatrzymałam się na dwóch parach, ale było ich tyle: kolorów, fasonów, wiązań, że najchętniej przygarnęłabym wszystkie. I do tego jeszcze cena max. 15-20zł. Ale to już by było szaleństwem, gdybym przy takiej pogodzie zakupiła 6 par klapek hehe.

Padło na te:


Kolorowe, letnie, pasujące praktycznie do wszystkiego. Jedyne czego się mogę obawiać, to odparzonej stopy ze względu na tworzywo, ale póki co przy tych temperaturach mi to nie grozi
 

 
Ostatnio albo gdzieś gubię, wynoszę tudzież moje korektory dostają nóg i same wychodzą
Recenzje tego korektora czytałam już na innych blogach, więc bez obaw mogłam go kupić. Jednak musiałam za nim przejść parę sklepów, gdyż półki zostały rozebrane całkowicie przez dziewczyny. Jest dostępny (chyba) w dwóch kolorach: Fair i Nude, gdzie ja wybrałam ten jaśniejszy Fair.


Korektor ma wygodny, choć niekoniecznie sterylny i łatwy w utrzymaniu, aplikator w postaci małej puchatej gąbeczki. Wydobywa się kliknięciem przy pomocy przekręcenia główki. Jednak zanim go wydobyłam z opakowania to musiałam się sporo nakręcić


Kolor wydaje się dopasowany, lekko żółty, więc będzie się dobrze wtapiał. Sam produkt ma ponoć składniki które pielęgnują skórę wokół oczu, nawilżając ją i likwidując drobne linie i opuchnięcia. Od tego mam co prawda kremy, ale raczej nie spodziewam się, że ten korektor "odejmie mi lat"


Korektor dobrze kryje i delikatnie rozświetla, dobrze się rozprowadza i rzeczywiście jednak nawilża, ale jednak troszkę wchodzi w załamania powiek. Nie był może super tani, bo kosztował niecałe 8F, co daje około 40zł, ale wydaje się być wydajny.

Z tego co mi wiadomo niestety Maybelline nie zdecydowało się jeszcze na wprowadzenie tej serii na polski rynek. Oby jednak zmienili zdanie, bo jest to całkiem fajny produkt

A czy Wy o nim słyszałyście?
  • awatar SuzanneM: @choccolate: Często tak mam, że coś mi ginie. Leży gdzieś i się śmieje z mojego gapiostwa. Najczęściej jakieś miniatury dodawane do gazet, potem znajdują się po paru miesiącach.
  • awatar choccolate: słyszałam, miałam chęć przetestować, tylko szkoda, że u nas jego nie ma. U mnie nóg dostał rozświetlacz z benefitu, bo od pół roku nie moge go znaleźć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Parę dni temu zamówiłam nową szczotkę z z serii tych ułatwiających rozczesywanie. Przez długi czas jestem posiadaczką różowego Tangle Teezer'a, ale stracił już on nieco fason, ząbki się powyginały i zaczął przeciekać


Ta szczotka spełnia te same obietnice, delikatnie i dokładnie rozczesuje, bez szarpania i wyrywania oraz masuje skórę głowy (co bardzo lubię! )
Cenowo wychodzi nieco taniej od regularnej ceny Tangle Teezer'a, ma dodatkowo wygodną mini rączkę dla lepszego chwycenia szczotki, czego mi w sumie brakowało w TT.



Strasznie jestem zadowolona z tej szczotki, ma do tego ciekawe połączenie kolorystycznie (znane oczywiście z samej firmy Macadamia Hair Oil)

  • awatar SuzanneM: @thesedreamss: kosztowała mnie 7,49 funta, czyli na polskie będzie coś koło 37zł.
  • awatar thesedreamss: ile kosztowała ta szczotka ? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio moja mania chęci spróbowania wszystkiego co nowe zaczyna mnie przerażać... Od razu dla wytłumaczenia siebie oznajmiam, że wpadłam tylko do sklepu kupić jakiś produkt do mycia buzi, bo niestety na analizowanie składów i cen produktów nie pozwolił mi chłopak. Wiecie pewno jak to jest kiedy idzie się ze zniecierpliwionym chłopakiem na zakupy?

Później już zobaczyłam cenę i skład i tu się lekko podłamałam... Cena na polskie prawie cztery dychy, a skład wybitnie zapychający, o czym już się zdążyłam przekonać


Ten kosmetyk jak dla mnie niestety okazał się, ekhem... bublem. Nie używam tony kosmetyków, 2 warstwy tuszu do rzęs i BB Cream, a nawet z tym ten olejek ma problem. Tusz po zmyciu jest na całej twarzy:/ Po dwóch dniach, tym samym dwukrotnym użyciu wysypało mnie na całej buzi. Policzki, skronie, czoło, niczego nie oszczędziło.
Przy zmywaniu dostaje się w oczy, co prawda nie szczypie, ale ma się problem z dokładnym widzeniem. Jak by wszystko było za mgłą, przez jakieś 10 minut:/


Produkt jedynie ładnie pachnie i zaraz po umyciu pozostawia komfort, bez ściągnięcia.

Sam kosmetyk można dostać z bardziej okazyjnych cenach, jednak u mnie brak czasu zadecydował o szybkim i mało przemyślanym zakupie:/
 

 
Potrzebowałam wygodnych butów do ćwiczenia/biegania, a jak wiemy, fajne i wygodne dodatki bardzo motywują do tak zwanego "ruszenia czterech liter z fotela".

Co do biegania jeszcze muszę poczekać na lepszą formę i pogodę (o tu szczególnie!), bo wiem jak łatwo łapię zapalenie gardła i kaszel przy bieganiu:/ Ale codziennie ćwiczę z Ewą jej nieoceniony Skalpel i takie butki pomagają mi w utrzymaniu lepszej postawy. a tak poza tym fajnie je założyć na stopy, bo są ładne (mu kobiety tak mamy, same wiecie;D )


Kupione wysyłkowo przez sklep sportsdirect.co.uk, bo stacjonarnie nie było mojego rozmiaru:/ z tego co wiem, to sklep ten wysyła też do Polski, często mają promocje, więc warto zajrzeć
 

 
W zestawie do kremu do twarzy, kupiłam również primer, bazę, jak zwał tak zwał Produkt jest nowością, właściwie w sklepie mieli problem z odnalezieniem ceny, bo jak mi Pani wytłumaczyła "produkt wystawili, a nie ocenowali"


Produkt ma wygładzać optycznie drobne zmarszczki, rozszerzone pory, "rozmywać" niedoskonałości i matowić. Nakłada się go na juz wcześniej nawilżoną skórę. I na pierwszą próbę to jestem w stanie się zgodzić z założeniami producenta.


Jedynie nie wiem jeszcze jak będzie współpracował z makijażem (raczej powinien przedłużyć jego trwałość, ale jak będzie to się okaże w "praniu" i nie wiem czy będzie "zapychał".


Duża tubka, trzeba ją jednak nieco wstrząsnąć przed użyciem (tak jednak zalecają nawet na opakowaniu), mam nadzieję, że się spisze na co dzień
 

 
Nigdy nie byłam szczególną zwolenniczką masek do włosów, ale ta została mi polecona chyba z 4 razy, ma mnóstwo dobrych recenzji. Gdzie i ja mogę (już) potwierdzić jej skuteczność! Od jakiegoś czasu stałam się maniakiem wszystkiego co przyspiesza wzrost włosów, więc musiałam jej spróbować, a teraz poluje na każde pojawiające się (i równie szybko znikające )opakowanie.



Maska pomaga włosom w wzroście obecnych i tych nowo powstałych włosów, ogranicza wypadanie. Jeśli włosy osiągają zazwyczaj jedną długość i dalej jak by "nie chciały" rosnąć, to ta maska pomaga właśnie w tym problemie. Sama już to przetestowałam


Nakładam ją 2 razy w tygodniu na skórę głowy i częściowo na włosy, mieszając ją jednak z jakimiś olejami (np: lniany, migdałowy). Ciężko jest mi określić wzrost włosów w centymetrach, ale zauważyłam, że właśnie przekroczyły tą granicę, której nigdy nie przekraczały
Cenowo może maska nie kosztuje mało, bo prawie 8F, co daje ok.40zł, ale jest dość wydajna. Często kupuję ją w promocji 3 w cenie 2, bo wolę zrobić zapas, bo jak mówiłam, maska znika z półek w ekspresowym tempie.
 

 
Jakiś czas zrobiłam test odnośnie typu skóry na stronie Garniera, w zamian czego otrzymałam w prezencie próbkę kremu. Na obecny moment jestem "uzbrojona" w kremy do twarzy, ale stwierdziłam, że muszę wiedzieć o co tyle hałasu tu w Anglii z tymi nowymi kremami Garniera (dopasowane 5 rodzajów kremów zgodnie z ich potrzebami), a jedna mała próbka nikomu nie zaszkodzi


Co się okazało jednak, że sample były 3 wybrane pod mój typ skóry, co mnie dość ucieszyło. Pierwszym póki co wypróbowanym kremem jest ten do suchej skóry i odwodnionej. Ostatnio peeling migdałowy dał mi się we znaki, a do tego na dworze wiało niemiłosiernie, więc krem spełnił swoje zadanie w 100%, stwierdzam, że rzeczywiście działa lepiej niż inne moje kremy. Nawilżenie nie znikło jak kamfora po 3-4 godzinach, skóra była ukojona i zniknęło uczucie ściągnięcia.

Stwierdziłam, że warto go kupić, chodź sama próbka to może mało by ocenić ten krem, ale akurat była promocja w drogerii, cena za 4F, co daje niecałe 20zł. Więc czemu by nie?




Zobaczymy jak będzie z dalszym testowaniem, mam tylko nadzieję, że nie będzie miał tendencji do zapychania, itp.
 

 
Potrzebuję porady. Zamówiłam jakiś czas temu napy na eBay'u, co by móc ozdobić sobie ubrania, itp. Dzisiaj przyszła jedna paczuszka, radości nie było końca, aż do momentu kiedy stwierdziłam "jak się to cholerstwo mocuje na materiale"?

Przegrzebałam Google, YouTube, ale wszędzie są opisane całe zestawy, dużo części, a ja tu mam tylko 4 części, z czego wiem jak tylko 2 się wpinają.

No więc, konia z rzędem temu/tej kto będzie wiedział i wybawi mnie z tej opresji


Czy będą mi potrzebne dodatkowe części, urządzenia, itp? Będę wielce kontenta za każdą podpowiedź!
 

 
Nuta na dziś, co by wspomóc mojego lenia, aby wstał z fotela i ruszył tyłek do ćwiczeń. Wspomagam się różnymi nutami, bo same ćwiczenia Ewy Chodakowskiej przy melodii na Skalpelu czasami się trochę... ekhem, nudzą A takie playlisty dodają powera.
 

 
W sumie nie miałam nic z takich rzeczy pokazywać, bo jak to mówią "o gustach się nie rozmawia", ale na tą bluzę "polowałam" już wcześniej, ale kosztowała 28f, co daje jakieś 140zł. Wolałam nie szaleć, bo nie znałam wcześniej ani firmy i wiadomo, że z zakupami przez internet to bywa różnie. W końcu jednak bluza doczekała się promocji na 10f, co było już ceną jak najbardziej przystępną.



Nie wiem jak Wam się bluza podoba, ale ja ostatnio przepadłam w motywach koronkowych, a jeśli są w połączeniu z luźnym codziennym stylem to jestem na tak hehe.